• Wpisów:36
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 13:12
  • Licznik odwiedzin:1 418 / 1461 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Tak . To o nim myślę słuchając smutnych piosenek.

 

 
“Kiedy miałam 4 lata,
Mama dała mi piękną porcelanową lalkę
z bladą twarzą bez emocji, różanymi policzkami i chudymi nóżkami
Powiedziała mi, że jestem tak piękna jak ta lalka
Ale jej twarz mówiła, że kłamie.
Kiedy miałam 7 lat,
Chciałam bardziej przypominać moją lalkę
Więc chciałam przestać się uśmiechać
Ale to było naprawdę trudne.
Kiedy miałam 10 lat,
Mama powiedziała mi, że jestem gruba
więc pobiegłam do pokoju płacząc
moja lalka spadła i rozbiła ramię
posklejałam części, ale nadal było widać pęknięcia
Więc wzięłam marker i narysowałam takie same na swoich nadgarstkach.
Kiedy miałam 13 lat,
spędzałam dużo czasu sama w pokoju
myśląc jak być bardziej podobną do mojej lalki
nawet jeśli nienawidziłam jej, bo była piękniejsza niż ja
Kiedy miałam 16 lat,
przestałam jeść
bo moja lalka też nie jadła.
Teraz,
linie na moich nadgarstkach zmieniły się w pęknięcia
moja twarz jest zmęczona, ale blada
Nie uśmiecham się i prawie nie jem.
Poparz, mamo
Teraz wyglądam jak moja lalka.”

 

 
Ta bezsilność, kiedy łzy spływają ci po policzku, a ty nie masz władzy i kontroli, by je zatrzymać.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Miłość nie polega na rysowaniu serduszek na marginesach, pisaniu tzw."dwukropka z gwiazdką" na gg i całowaniu się dla popisu. Miłość to moje uczucie i twoje szczęście.

 

 
Możesz być dziś nikim dla całego świata. Pamiętaj, dla niewielu jesteś całym światem.

 

 
Czasem brak jednej osoby sprawia, że świat zdaje się wyludniony.

 

 
Każdego dnia staramy się coś zmienić, sprawić tak, żeby nasze życie stało się wyjątkowe. a najgorsze jest to że budzimy się rano i nie mamy odwagi by to zrobić.

 

 
Bo jak z Tobą rozmawiam to mnie denerwujesz, a jak z Tobą nie rozmawiam to mnie denerwuje wszystko inne.

 

 
- Masz chłopaka?
- Nie
- Czemu?
- Bo nie jestem gotowa
- A ty masz dziewczynę ?
- Nie
- Czemu?
- Bo nie jesteś gotowa.

 

 

Przecież ja nawet Cię dobrze nie znam, a już sprawiasz, że płaczę.

 

 
Widzisz tego chłopaka co robi prace domowa
pod szkoła? - nie mógł zrobić tego wczoraj,
próbował wybić samobójstwo z głowy
najlepszego przyjaciela.
Widzisz tą wytapetowaną laskę? - Boi się, że
ktoś zobaczy jej blizny na twarzy.
Widzisz tego chłopaka, co nosi długie rękawy
codziennie od dwóch lat? - Nie chce żebyś
zobaczył jego ran.
widzisz ją, tą z używanymi ciuchami? - Jej
rodziców ledwie stać na jedzenie.
Dziwisz się, dlaczego ona nigdy nie zaprasza
nikogo do domu? - Nie robi tego, bo nie chce
zebys zobaczył jej pijanego tate śpiącego na
podłodze jak co wieczór.
Zauważyłeś, ze ona nie śmieje się z żartów o
gwałcie? - Zgwałcono ją.
Widzisz tego chłopaka, do którego wszyscy
ida po pomoc? - Chciałby, żeby jemu tez ktoś
pomógł.
Widzisz jego, tego z wielkimi workami pod
oczami? - Cierpi na bezsenność, boi się
zasnąć.
Widzisz ja, ta z kompletnie płaskim brzuchem?
- Nie cierpi własnego ciała.
Widzisz ją, tą co buja cały dzień w obłokach?
- Ma schizofrenie.
Widzisz tego chłopaka, który zawsze obgryza
paznokcie? - Ma raka, nie wie ile czasu mu
pozostało.
Widzisz go, wiesz, że on wie wszystko o 9/11?
- Od tego dnia nie ma rodziców.
Widzisz ją, tą co zawsze ma przy sobie
telefon? - Czeka na telefon od policji o tym, że
znaleźli jej siostrę, którą porwano 4 lata temu
Nie oceniaj ludzi zbyt szybko - nigdy nie wiesz
dlaczego tacy są. Wygląd, mentalność nie
pozwolą ocenić drugiego czlowieka takim, jaki
naprawdę jest. Wygląd to tylko taka jakby ’
maska zewnętrzna człowieka .

 

 
Piękno nie jest ani chude, ani grube, ani blond, ani wysokie, ani niskie, jest po prostu czystą radością życia.

 

 
Jak chciałeś rozśmieszyć kolegów to trzeba było zdjąć gacie.

 

 
Czasami patrzę na ludzi i dziwię się, że akurat taki plemnik musiał wygrać.

 

 

Wyglądasz za dobrze, by nie mieć w kobietach wrogów.

 

 
Daj mi znać, jak już będę ważniejsza od reszty.

 

 
Nigdy nie jesteś wystarczająco dobra, wystarczająco cudowna, wystarczająco wystarczająca. Zawsze znajdzie się jakaś zdzira, która będzie lepsza od Ciebie.

 

 
Kłopot polega na tym, że choć można zamknąć oczy, nie da się zamknąć myśli.

 

 
Twoje zdjęcie wycięte ze szkolnej gazety, napis na trampkach, nuty twojego ulubionego zespołu - to wszystko przypomina mi, że kiedyś istniałeś, i gotowa byłam dla ciebie popełnić najgłupsze szaleństwo.

 

 


Znasz moje imię, a nie historie. Nie masz prawa mnie oceniać.

 

 
Malujesz rzęsy, dokładnie rozprowadzasz błyszczyk na ustach, zakładasz swój ulubiony sweterek, który tak wspaniale podkreśla kolor twych oczu. Przed wyjściem jeszcze raz spoglądasz w lustro i posyłasz całkiem wiarygodny uśmiech swojemu odbiciu. Wychodzisz. Spotykasz go. Spędzasz z nim czas, rozmawiając, śmiejąc się. Nawet pozwolisz mu się przytulić, a na pożegnanie może nawet go niewinnie pocałujesz. Wrócisz do domu i pewnie się uśmiechniesz pod nosem na wspomnienie tego miłego spotkania. A potem wyciągniesz spod poduszki zdjęcie chłopaka, którego kochasz najmocniej jak tylko potrafisz, całym swoim sercem i szlag trafi dobry humor spowodowany wcześniejszym spotkaniem. No kogo ty chcesz, dziewczyno, oszukać?

  • awatar BlueAndYellow: niestety ...:(( + proszę odwiedź.♥ może ci się spodoba :**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
You'll never love yourself half as much as I love you.
You'll never treat yourself right, darlin' but I want you to.
If I let you know, I'm here for you, maybe you'll love yourself,
Like I love you.

 

 
I don’t care what people say when we’re together
You know I wanna be the one who hold you when you sleep
I just want it to be you and I forever
I know you wanna leave so come on.

 

 
You don’t understand, you don’t understand
What you do to me when you hold his hand
We were meant to be, but a twist of fate
Made it so we had to walk away.

 

 
And of all these things I'm sure of, I'm not quite certain of your love,
You make me scream, and then I made you cry,
When I left that little bird with its broken leg to die.

 

 
But if I kiss you will your mouth read this truth,
Darling how I miss you, strawberries taste how lips do,
And its not complete yet, mustn't get our feet wet,
Cause that leads to regret, diving in too soon,
And I'll owe it all to you, oh, my little bird.
My little bird.

 

 
Ona- Była szarą myszką, ciągle nie wierzyła że on naprawdę ją kocha...
On- Najpopularniejszy chłopak w szkole, mógł mieć każdą, a wybrał właśnie ją...
Oni- Razem tworzyli idealną parę jak z bajki...
Byli bardzo szczęśliwi wydawało się że nic nie może popsuć ich szczęścia...
Ale pewnego dnia ona chciała się dowiedzieć czy naprawdę ją kocha, poszła więc do niego...
Ona: Lubisz mnie?
On: Nie...
Ona: Myślisz że jestem ładna?
On: Nie...
Ona: Jestem w twoim sercu?
On: Nie...
Ona: Gdybym odeszła tęskniłbyś??
On: Nie...
Chciał powiedzieć jej coś jeszcze, ale ona nie słuchała, wybiegła z płaczem z jego domu...
Oczy miała tak zapłakane że nie zauważyła nadjeżdzającej ciężarówki...
Nie miała szans zginęła na miejscu...
Nikt nie podejrzewał ,że zakończy swoje życie na tej ziemi w taki sposób...
Dwa dni odbył się pogrzeb...
Po pogrzebie wszyscy się rozeszli został tylko on...
Uklęknął i zaczął mówić szeptem:
Na początku chciałbym się przeprosić Skarbie bo to moja wina...
A teraz powiedzieć to czego nie zdążyłem powiedzieć podczas naszej ostatniej rozmowy...
Nie lubię cie tylko KOCHAM...
Dla mnie nie jesteś ładna tylko PIĘKNA...
Nie jesteś w moim sercu bo JESTEŚ MOIM SERCEM
Nie tesknił bym za tobą, tylko UMARŁ bo nie można przecież żyć bez serca.
Wyjął kartkę a następnie napisał na niej kilka slow, po czy schował ja spowrotem do kieszeni...
Tym czasem jego rodzice czekali w domu...
Ale wciąż nie wracał jego matka postanowiła pojechać na cmentarz sprawdzić czy nadal czuwa przy gronie ukochanej...
Był, czuwał, jego matka podeszła i powiedziała...
Kochanie wracajmy do domu nie ma sensu to dłużej siedzieć, wracajmy już do domu...
Odpowiadała jej tylko cisza...
Proszę Cie odchodź, jeśli zechcesz to przyjedziemy tu jutro...
Prosiła syna matka, ale i tym razem nikt nie odpowiedział...
Chwyciła go za rękę był zziębnięty, a było ciemno więc nie mogła zobaczyć jego twarzy...
To, że marzniesz tutaj nie wróci jej życia...
I tym razem nie usłyszała odpowiedzi, odruchowo sprawdziła puls- był niemalże niewyczuwalny...
Zadzwoniła po karetkę...
Przyjechała po 10 minutach...
Kiedy położono go na noszach z kieszeni wypadła mu kartka na której pisało...
kochałem ją, była dla mnie najpiękniejsza, była moim sercem a przecież nie można żyć bez serca...
Matka przeczytała kartkę chwilę później...
Lekarz stwierdził zgon..
Przyczyna: Brak serca...

 

 
Wszystko polega na tym, żeby człowiek był taki, jaki jest, żeby nie wstydził się chcieć tego, czego chce i marzyć o tym, o czym marzy. Ludzie są na ogół niewolnikami konwenansów. Ktoś im powiedział, że powinni być tacy i tacy, i starają się być takimi aż do śmierci, nie wiedząc nawet, kim byli i są naprawdę. Nie są wiec nikim i niczym, postępują niejednoznacznie, niejasno, chaotycznie. Człowiek przede wszystkim musi mieć odwagę być sobą.

 

 
Zostań, potrzebuję Cię tu,
to co w sobie mam tylko ciągnie mnie w dół.
Zostań, poukładaj mi sny,
jeden z nich na pewno to My.
Zostań, potrzebuję Cię tu,
to co w sobie mam, nie chcę się dzielić na pół.
Zostań, poukładaj mi łzy,
jedna z nich na pewno to Ty.

 

 

Nagle zrozumiałam, że kochając jesteśmy skazani na bezdenną samotność. Wygnanie z bezpiecznej przestrzeni niezależności, bezbolesności, nirwany niezaangażowania. Kiedy decydujemy się na miłość, połykamy tabletkę, znieczulamy się na chwilę i zanurzamy w drugiej osobie. Wypływamy razem na głębokie wody w nadziei, że to będzie piękna podróż na nieznane wyspy z palmami i zachodzącym słońcem. Potem następuje przebudzenie na samotnie dryfującej tratwie.

 

 
A kiedy jest już po wszystkim,praktycznie marzysz o tym, by ponownie przeżywać to całe piekło, bo razem z nim przychodzą też dobre chwile.

 

 
Żeby nie wiem jak człowiek był twardy, to z każdego uczucia coś w nim zos­taje, uczy się czegoś, czego dawniej nie umiał, raz to jest dobre, raz nie. I z siebie też coś komuś zostawia w spadku.

 

 


Potem, przez następne miesiące wydawało mi się, że żyję za karę. Nienawidziłam poranków. Przypominały mi, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedy tracimy coś pięknego, co dawało nam radość, szczęście i sprawiało że chciało nam się żyć pogrążamy się we wspomnieniach o tym i jesteśmy przekonani że już nic nigdy nam tego nie zastąpi.

 

 
Nie nauczyłeś mnie, jak żyć bez Ciebie.
Zostawiłeś samą, na pastwę losu. Nie obchodziło Cię, co czuję, co myślę. I dużo czasu zajęło mi, żeby uświadomić sobie jakim dupkiem jesteś.

 

 
Była sobie dziewczyna która lubiła rysować, rysowała obrazki których nikt nie widział. Najbardziej aktywna byla w nocy, w łazience, poza zasięgiem wzroku. Była samotna. Jej galeria wciąż rosła.. Jej rysowanie było inne, bez papieru czy długopisu. Ale potrzebowała bandażu od czasu do czasu. Poznała chłopaka... Zakochała sie w nim. On dowiedział sie po czasie o jej pamiętniku na ciele...Prosił żeby tego nie robiła. Jej galeria z czasem malała. Właśnie czekała na kogoś takiego...dla którego warto było zamknąć galerie. Po czasie sie wszystko zepsuło. Jej galeria znowu sie powiększała. Potem zdała sobie sprawę z tego że jest dla niego obojętna. Zamknęła galerie. Dlaczego? Dla niego...w sumie to nie, bo wiedziała że jemu i tak jest to obojętne. Zrobiła to dla siebie.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›